﻿<title_newspaper=”Trybuna Ludu”> 
<title_article=”Trzonem kolarskiej reprezentacji NRD na VIII Wyścig Pokoju będzie młodzież”> 
<author_1=”Klaus Huhn”>
<author_2=””> 
<language=”pl”> 
<style=”press”>
<year="1954">
<month="11">
<date=”1954-11-03”>
<period=”d”>
<status=”1_obieg”>
<support=”paper”>
Teraz czekały naszych kolarzy nowe, ciężkie próby. Pierwszą był dwuetapowy wyścig w Niemczech zachodnich, organizowany corocznie w Hanowerze przez fabrykę „Continental”. Dzięki wspaniałej walce w tym wyścigu, szczególnie na ostatnich kilometrach, nasz reprezentant „Täve” Schur osiągnął zwycięstwo i tym samym potwierdził, że jest najlepszym niemieckim szosowcem.
Zbliżały się następnie mistrzostwa świata w Solingen. Wyścig ten, który zgromadził najlepszych szosowców-amatorów świata, należał do najcięższych; rzadko się zdarza, by stawka zawodników tak była rozbita, jak właśnie w czasie tej imprezy.
Znani z Wyścigu Pokoju, tacy dobrzy kolarze, jak Duńczyk Christian Pedersen i Belg Rene van Meenen musieli, ze względu na zabójcze tempo, zrezygnować z walki w czołówce i pozostali w tyle. Taki sam los spotkał czołowego zawodnika NRD Bernharda Trefflicha. W czołowej grupie pozostał z naszych reprezentantów jedynie Schur. Ten to właśnie magdeburski technik budowlany potrafił w końcowej fazie wyścigu, podobnie zresztą jak na całej jego trasie, umiejętnie rozłożyć swoje siły, zdobyć się na wspaniały zryw, minąć Włochów oraz zachodnio-niemieckiego kolarza Junkermanna i zająć szóste miejsce.
W okresie mistrzostw świata nie próżnowali inni kolarze naszej Republiki. W wielu wyścigach triumfowały młode talenty, jak np. startujący w barwach Wyższej Szkoły Kultury Fizycznej i Sportu — Günther Teske, a następnie Zabel i Naumann, którzy byli uczestnikami i zgrupowań przygotowawczych do VII Wyścigu Pokoju. W Berlinie jedno ze związkowych zrzeszeń sportowych zorganizowało sześcioetapowy wyścig gwiaździsty, wyłącznie dla juniorów. Codziennie rano startowali zawodnicy do walki na pięknych szosach wiodących wokół Berlina. W czasie tej „sześciodniówki” odkryty został znowu nowy talent: meklemburczyk Witting, praktykant piekarski, który od pewnego czasu trenuje w Berlinie.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper>
